Nałożenie konkretnych sankcji ekonomicznych na Rosję w aspekcie konfliktu z Gruzją zaszkodzi europejskiej gospodarce - uważa ekspert w sprawach rosyjskich z Niemieckiego Towarzystwa do spraw Polityki Zagranicznej.
` Alexander Rahr podkreśla, że Zachód jest zbyt silnie związany z rosyjskim rynkiem i byłaby to dla niego bardzo trudna decyzja. “Europa być może spróbuje osłabić pozycję Rosji w G8, będzie zwlekać ze strategicznym partnerstwem, zostawi Rosję poza Światową Organizacja Handlu, ale na nic wiecej bym nie liczył” - powiedział Rahr.
Komentator jest zdania, że Unia dysponuje niewieloma środkami nacisku na Rosję, ale głównym środkiem nacisku stanie się sama rosyjska gospodarka. Gospodarcze elity w Rosji w końcu zrozumieją, że polityczna i gospodarcza izolacja zagraża integracji Rosji w świecie. Rahr ocenia, że rosyjscy przedsiębiorcy rozpoczną naciski na Kreml, by zrezygnował z konfliktowej polityki, w momencie, gdy zaczną tracić miliardy.
Ekspert wyraził także nadzieję, że Niemcy nie przejdą podczas szczytu na pozycję radykalnie antyrosyjską. Jego zdaniem oznaczałoby to dla Berlina koniec pozycji adwokata Rosji w Unii Europejskiej. “Rosja potrzebuje Niemiec jako pośrednika w kontaktach z Zachodem, z krajami Unii, z którymi jest niemalże w stanie zimnej wojny”.- dodał.
Magdalena Karpińska/Berlin/iar/kw/jurczynski